Zgodnie z przepisami art. 445 § 1 w zw. art. 444 § 1 k.c., w przypadku uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia możliwym jest przyznanie przez sąd pewnej kwoty tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę. W sprawach o zadośćuczynienie możliwym jest zawarcie ugody, jednak okazuje się że coraz więcej osób poszkodowanych zgłasza się do Kancelarii z problemem polegającym na tym, że po zawarciu ugody sądowej pojawiły się nowe krzywdy, które nie były przedmiotem poprzedniego postępowania, bowiem wówczas jeszcze się nie ujawniły. W takich przypadkach pojawia się wątpliwość czy możliwym jest dochodzenie zadośćuczynienia po zawarciu ugody.

Problematyka tego zagadnienia wiąże się z kwestią res iudicata lub res transacta, a mianowicie konsekwencji powagi rzeczy osądzonej (zakazu wytaczania powództwa w sprawie, która została już przez sąd osądzona) lub powagi rzeczy ugodzonej (zarzutu procesowego, polegającego na wykazaniu, że strony objęły już ugodą zgłaszane roszczenia). Przepis art. 366 k.p.c., stanowi że prawomocny wyrok ma nosi walor powagi rzeczy osądzonej, co roszczeń wynikających z okoliczności stanowiących ich podstawę i między tymi samymi stronami. Powaga rzeczy osądzonej powoduje odrzucenie pozwu – zgodnie z przepisem art. 199 § 1 pkt 2 k.p.c. Ugoda ma natomiast na celu uchylenie niepewności co do roszczeń wynikających z danego stosunku poprzez wzajemne ustępstwa stron. Zawarcie ugody w sprawie roszczeń, o które ponownie wytacza się powództwo może skutkować jego oddaleniem właśnie z uwagi na zarzut istnienia powagi rzeczy ugodzonej (res transacta). Postanowienia ugody mogą stanowić, że wyczerpuje ona wszelkie roszczenia wynikające z danego zdarzenia albo roszczenia zgłoszone w danym postępowaniu. Pierwsze ze wskazanych postanowień, co do zasady, zamyka drogę dla „dalszego zadośćuczynienia”, natomiast, drugie rozwiązanie umożliwia jego dochodzenie jeśli nie zostały zawarte w ugodzie lub dotyczy „nowej krzywdy”. Niemniej w pierwszym przypadku, nie jest wykluczona możliwość stwierdzenia nieważności ugody, gdy jest ona sprzeczna z ustawą lub zasadami współżycia społecznego albo ma na celu obejście ustawy. Należy także wskazać, że zgodnie z przepisem art. 918 k.c. możliwym jest uchylenie się od jej skutków prawnych zawartej ugody, gdy strony działały pod wpływem błędu odnośnie okoliczności faktycznych uznawanej za niewątpliwe w chwili zawierania ugody. Błąd tej musi być jednak na tyle istotny, że gdyby nie ten błąd to spór lub niepewność nie powstałyby. Należy jednak zaznaczyć, że błąd tylko jednej ze stron nie daje jeszcze podstawy do uchylenia się od skutków prawnych ugody.

Z powyższego wynika, jak istotne jest sformułowanie treści ugody. Zawierając ugodę należy zatem mieć na uwadze to, ażeby nie zamykać (a przynajmniej istotnie nie utrudniać) drogi do ewentualnych dalszych roszczeń, które mogą powstać w przyszłości.

W kwestii spraw zakończonych wyrokiem sądu sprawa wygląda inaczej niż w przypadku zawarcia ugody. Samo pogorszenie się stanu zdrowia po rozstrzygnięciu sprawy przez sąd albo zawarciu ugody nie stanowi przesłanki dla pozytywnych rokowań, co do uzyskania „dodatkowego” zadośćuczynienia. Jeśli bowiem pogorszenie się stanu zdrowia było możliwe do przewidzenia to istnieją podstawy do obrony stanowiska, że stan sprawy był znany w chwili zakończenia poprzedniego postępowania. Nasilenia się cierpień nie jest zatem wystarczającą okolicznością dla ubiegania się o „dodatkowe” zadośćuczynienie, gdy było to możliwe do przewidzenia. Wystąpienie z nowym żądaniem o zadośćuczynienie jest jednak możliwe, gdy ujawniła krzywda, która nie była znana w poprzednim postępowaniu. Okolicznością, która uzasadnia wystąpienie o „dodatkowe” zadośćuczynienie jest zatem istnienie „nowej krzywdy”, rozumianej jako „nowe” skutki zdarzenia, które nie były wcześniej znane (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 lipca 1966 roku, II PR 276/66) i nie były możliwe do przewidzenia (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 21 listopada 1967 roku, III PZP 37/67). Zatem w przypadku, gdy w przyszłości ujawni się inna krzywda, której nie można było przewidzieć, to będzie mogła być uznana za „nową krzywdę”. Warto wskazać, że przy ocenie „nowej krzywdy” nie chodzi o świadomość poszkodowanego, ale obiektywny stan wiedzy. W postęowaniu o „nowe zadośćuczynienie” trzeba zatem udowodnić „nową krzywdę”.

Odpowiedź na pytanie czy możliwym jest dochodzenie zadośćuczynienia po zawarciu ugody może być udzielona wyłącznie w oparciu o konkretny stan danej sprawy. Ogólnie rzecz biorąc dochodzenie zadośćuczynienia po zawarciu ugody nie jest jednak wykluczone.

www.adwokat-ilawa.com

Dodaj komentarz