Kancelaria miała okazję uczestniczyć w dość interesującej sprawie z wniosku o zawezwanie do próby ugodowej, gdzie strony wyrażały wolę jej zawarcia, jednak zgody nie wyraził Sąd.

Stan sprawy sprowadzał się do tego, że uprawniony do alimentów (wcześniej ustalonych wyrokiem sądu) osiągnął samodzielność życiową (ukończone studia, umowa o pracę). Miedzy stronami, tj. uprawnionym dorosłym dzieckiem i zobowiązanym ojcem nie było sporu o to, że alimenty nie są już należne. Złożono zatem wniosek o zawezwanie do próby ugodowej. Co się okazało, Sąd Rejonowy odmówił zatwierdzenia ugody stron, ponieważ jego zdaniem naruszała ona bezwzględnie obowiązujące przepisy dotyczące obowiązku alimentacyjnego. Sąd ten wyszedł założenia, że ani strony, ani nawet sąd nie może ingerować w istnienie obowiązku alimentacyjnego, bowiem ten wynika wyłącznie z mocy prawa. Sąd wiązał niedopuszczalność ugody z tym, że wola stron nie może mieć wpływu na powstanie lub ustanie obowiązku alimentacyjnego.

Kancelaria sporządziła zażalenie argumentowane w wielkim skrócie tym, że w tej sprawie nie ma mowy o kreowaniu, bądź unicestwieniu obowiązku alimentacyjnego wolą stron, bowiem obowiązek ten już ustał. Sąd Okręgowy uwzględnił zażalenie i uchylił zaskarżone postanowienie.

Ostatecznie ugoda została zawarta na ponownym posiedzeniu przed Sądem Rejonowym.

Na marginesie powyższego można zaznaczyć, że Sąd Rejonowy w ustnym uzasadnieniu pierwszego orzeczenia wskazał, że gdyby ugoda w tej sprawie była możliwa to pojawiłoby się dużo wniosków o zawezwanie do próby ugodowej, a ludzie rezygnowaliby z powództw – ciekawe czy tak się stało.

3 thoughts on “Ugoda a ustanie obowiązku alimentacyjnego

  1. Panie Mecenasie,
    zainteresował mnie Pana artykuł. Jestem ciekawa czy Sąd I instancji uzasadniając swoje stanowisko powołał się na jakieś orzeczenie Sądu Najwyższego, czy raczej była to jego własna interpretacja? Jak w takim razie argumentować wniosek, żeby uniknąć składania zażalenia?
    Pozdrawiam,

    1. Pani Adrianno, dziękuję za zainteresowanie artykułem!

      Sąd w uzasadnieniu postanowienia (tego, które zostało zaskarżone) przytoczył fragment uzasadnienia orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z dnia 29 marca 2012 roku, K 27/08, w którym wyjaśniono że orzeczenia sądów nie wpływają na istnienie obowiązku alimentacyjnego kreowanego mocą prawa, zatem nie mogą być dowolnie kształtowane. Twierdzenie to jest oczywiście zasadne, jednak należy je czytać in abstracto, tj. jako ogólny wywód o powstaniu i ustaniu obowiązku alimentacyjnego z mocy prawa. Inne odczytanie tego twierdzenia prowadziłoby do wniosku, że niedopuszczalnymi są orzeczenia sądów powszechnych stwierdzających ustanie obowiązku alimentacyjnego. Z całą pewnością Trybunał Konstytucyjny w ww. orzeczeniu nie przypadkowo zaznaczył, iż obowiązek alimentacyjny kreowany mocą prawa, nie może być dowolnie kształtowany.

      Warto także mieć na uwadze orzecznictwo, a w tym:
      – postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 16 lipca 1971 roku, III CRN 188/71, w którym stwierdzono, że zawarcie ugody sądowej jest dopuszczalne w sprawach o roszczenia alimentacyjne,
      – wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 stycznia 1999 roku, I CKN 1292/98, w uzasadnieniu którego wyjaśniono, że nie ma podstaw do wniosku, że remedium na uznanie ugody za niedopuszczalną może być i jest następne wniesienie pozwu,
      – wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 stycznia 1999 roku, I CKN 1292/98, w którym wskazano, że zmiana wyroku lub umowy, którą ma na względzie art. 138 kro, może polegać między innymi na stwierdzeniu ustania obowiązku alimentacyjnego, wobec odpadnięcia którejś z przesłanek uzasadniających ten obowiązek, czy to po stronie uprawnionej, czy to po stronie zobowiązanej.

      Poza powyższym należy mieć na uwadze, że postępowanie pojednawcze ma służyć szeroko pojętej ekonomice postępowania i preferencji ustawodawcy dla polubownego rozstrzygania sporów.

      O ile rozważa Pani skierowanie wniosku o zawezwanie do próby ugodowej w podobnej sprawie, to proszę podzielić się wynikiem i doświadczeniami.

      Pozdrawiam serdecznie!

      1. Tak, rzeczywiście rozważam złożenie wniosku w bardzo przybliżonym stanie faktycznym. Z Pańskiej sprawy widać, że chociaż ustawodawca preferuje polubowne załatwianie spraw, to praktyka sądów niestety jest różna.
        Serdecznie dziękuję za wyczerpującą odpowiedź, przytoczone przez Pana argumenty bardzo się przydadzą przy formułowaniu wniosku do sądu.
        Oczywiście podzielę się wynikiem.
        Pozdrawiam.

Dodaj komentarz